Lubicie zimowe wieczory? Ja uwielbiam. Zimą życie jakby zwalnia. Jest więcej czasu na czytanie ulubionej, właśnie w tym momencie książki, bo ulubionych mam całe mnóstwo.
Za oknem ostatnio wciąż pada, i to niestety nie jest śnieg, ale co z tego. Można pozapalać świece, napalić w kominku, postawić dzbanek z ulubioną, czerwoną herbatą na podgrzewacz i delektować się ciepłem domowego ogniska. W związku z moją słabością do świeczek, światełek, etc. muszę się do czegoś przyznać. Parę otulaczy na świeczki, którymi chwaliłam się tutaj, sobie zostawiłam.