Sezon na czapki i kominy czas zacząć. Za oknem szaro, buro i ponuro. Natura zapomniała o czymś takim jak polska złota jesień. Mamy połowę października, a ja mam wrażenie jakby był koniec listopada.
środa, 14 października 2015
czwartek, 24 września 2015
czwartek, 30 lipca 2015
Metamorfoza poduszki
Każda, nawet najbardziej ulubiona poduszka może się kiedyś znudzić. Dzieciom natomiast znudzi się ona prędzej niż później, pod warunkiem, że nie jest to małpka w czapeczce Św. Mikołaja, dołączona do jakiegoś zestawu happy meal'a, o imieniu Oluś. Ta się nigdy nie znudzi, to będzie wierny przyjaciel naszego dziecka po wsze czasy, na dobre i na złe.
No, ale miało być o poduszce. Postanowiłam urozmaicić zieloną poduszę z pokoju mojego synka.
No, ale miało być o poduszce. Postanowiłam urozmaicić zieloną poduszę z pokoju mojego synka.
środa, 29 lipca 2015
czwartek, 23 lipca 2015
Co można zrobić ze starej lampy
Dawno mnie tutaj nie było.
Nie znaczy to jednak, że próżnowałam. Wręcz przeciwnie był to dla mnie bardzo pracowity czas. A szczytem moich osiągnięć jest fakt, że udało mi się przekonać męża do przymalowania salonu ;). W okresie mojego milczenia powstało parę fajnych drobiazgów, ale o tym innym razem.
Dzisiaj na tapecie jest lampa, która skończyła swój żywot. Przynajmniej częściowo. Pewnego dnia wkurzył mnie ten papierowy kokon i po prostu go podarłam. Z resztą i tak był naddarty.
Bardzo prosto powstała nowa.
Poniżej zdjęcie lampy przed, ujmijmy to w ten sposób, działaniem szkodliwych czynników zewnętrznych.
Nie znaczy to jednak, że próżnowałam. Wręcz przeciwnie był to dla mnie bardzo pracowity czas. A szczytem moich osiągnięć jest fakt, że udało mi się przekonać męża do przymalowania salonu ;). W okresie mojego milczenia powstało parę fajnych drobiazgów, ale o tym innym razem.
Dzisiaj na tapecie jest lampa, która skończyła swój żywot. Przynajmniej częściowo. Pewnego dnia wkurzył mnie ten papierowy kokon i po prostu go podarłam. Z resztą i tak był naddarty.
Bardzo prosto powstała nowa.
Poniżej zdjęcie lampy przed, ujmijmy to w ten sposób, działaniem szkodliwych czynników zewnętrznych.
sobota, 6 czerwca 2015
Moja pierwsza robótka na szydełku
Na Pintereście można znaleźć mnóstwo świetnych rzeczy robionych na szydełku. Nie mam na myśli ubrań, ale różne koszyki, osłonki na kwiaty, pledy, poduchy itd.
Serce, aż bolało jak je oglądałam mając jednocześnie świadomość, że ja tak nie umiem.
Jedyne co umiałam na szydełku - to łańcuszek. Z drugiej strony to już zawsze coś, więc czemu nie pójść dalej. Odpaliłam internet i oczywiście bardzo pomocne okazały się filmiki z YouTube . Na początek wydziergałam kółka na szydełku. Robiłam je w trzech kolorach. Ich przeznaczenie poznacie innym razem.
czwartek, 21 maja 2015
W ogrodzie
Wiosną mało mam czasu dla mojego ogródka. Chociaż z drugiej strony, obojętnie ile bym go miała i tak zawsze będzie za mało. To wszystko ze względu na wszędobylskie zielsko, które sobie szczególnie upodobało nasz ogród.
Przez ostatnich parę lat uzbierałam całkiem sporo roślinek, ale wciąż jest mnóstwo miejsca na nowe. Jest wśród nich parę powodów do dumy. Na przykład - pod oknem kuchennym rośnie okazała Lawenda. Wyhodowałam ją z nasion, parę lat temu. Prezentuje się o wiele lepiej niż ta, której sadzonkę kupiłam w sklepie ogrodniczym :).
Subskrybuj:
Posty (Atom)
